Sprawdź, Jak Zapobiegać Bezwiednemu Podjadaniu

by Oliwias on May 15, 2012

Kobieta z nadwagąCzasami sięgamy po jedzenie, tylko dlatego, że mamy zły humor i chcemy go sobie poprawić. Ta czynność nie jest wykonywana po to, żeby zaspokoić głód. Jemy tak naprawdę bez powodu. Pewnie właśnie zastanawiasz się, co to tak naprawdę znaczy?

No i dlaczego jemy, skoro tak naprawdę nie jesteśmy głodni? Mówiąc przymusowe jedzenie, mam na myśli objadanie się niepotrzebnie produktami, które mają bardzo dużo kalorii, jak np.:

Tort i ciasto, Fast Foody, czekolada i chipsy.

Jednym słowem jesz to, czego nie powinnaś i opychasz się tym, mimo że nie jesteś głodna.

Zastanawiałaś się może kiedyś, dlaczego to robisz?
Do bezwiednego jedzenia dochodzi najczęściej wtedy, kiedy nie czujemy się najlepiej pod względem psychicznym. No i najczęściej nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Takie opychanie na najczęściej uciszyć jakieś nasze negatywne emocje. Nie zaspokajamy wówczas głodu, tylko poprawiamy sobie posiłkiem nastrój.

To, że czujemy się lepiej podczas posiłku sprawia, że zaczynamy się uzależniać od takiego dojadania. Wówczas wpadamy w błędne koło, z którego ciężko będzie nam się wyrwać.

Uczucia zaczynają wpływać na to, jak się zachowujesz i przez to zaczynasz jeść mimo, że w ogóle nie odczuwasz głodu.

Pierwszym krokiem, jaki powinnaś zrobić, to nauczyć się kontrolować własne emocje. To pozwoli Ci również zapanować nad posiłkami.

A taka ścisła kontrola da Ci szanse opanowanie swojej wagi i z czasem zrzucenie kilku zbędnych kilogramów.

Odpowiedz szczerze, że robisz, kiedy jest Ci smutno i nie radzisz sobie ze stresem? Szczególnie jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas?

Zaczynasz się objadać! A najgorsze jest to, że robisz to zupełnie nieświadomie.

Na pewno nie byłaś w stanie się wcześniej kontrolować, bo nie zdawałaś sobie sprawy z tego, co robiłaś. Ja też tak kiedyś robiłam. Dopiero jak ktoś mi uświadomił, co tak naprawdę robię, to nauczyłam się kontrolować i ty też powinnaś to zrobić.

Poprzez takie objadanie próbujesz uspokoić swoje emocje, które i tak wcześniej, czy później wrócą.

Przez moment poczujesz się lepiej, ale to tylko chwilowe.

Ja miałam tak, że kiedy po raz któryś z rzędu próbowałam zajadać emocje, to zaczynałam się czuć coraz gorzej. Tyłam i nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze.

Poważnym błędem jest objadanie się, tylko dlatego, że w danym momencie jest Ci po prostu smutno.

Mi się wydaje, że kobiety jedzą tak naprawdę w dwóch sytuacjach:

Po pierwsze dlatego, że są głodne.

Po drugie dlatego, że jest im smutno i chcą zagłuszyć emocje, które kumulują sie w nich już od jakiegoś czasu.

Bezwiedne objadanie jest niebezpieczne głównie dlatego, że jemy wtedy, kiedy tak naprawdę nie mamy takiej potrzeby.

Kobiety już tak mają, że chcą wprowadzić do swojego życia równowagę poprzez jedzenie.

Pozwól, że wytłumaczę Ci to wszystko jeszcze raz.

Czasami jemy tylko po to, żeby uspokoić nasze emocje. Nie jesteśmy głodne, ale opychamy się, bo jest nam smutno, albo po prostu ktoś nad zdenerwował i chwilowo nie umiemy sobie z tym poradzić.

Kiedy jesteś rozczarowana, smutna, zła, rozdrażniona i zawiedziona zaczynasz się objadać. I na twoje nieszczęście najczęściej czymś, co jest bardzo niezdrowe.

Tyjemy dlatego, że nie radzimy sobie z problemami w pracy, ciągle kłócimy się ze swoim partnerem, dzieci nas nie słuchają, jest nam smutno, źle, mamy niskie poczucie własnej wartości a w dodatku czujemy się samotne i nikomu niepotrzebne.

Wiele z nas nauczyło się, że zajadanie smutków przynosi ukojenie, a nawet chwilową przyjemność. To nas ciągle popycha do regularnego objadania się. Z czasem, jak tylko mamy problem, to od razu sięgamy po jedzenie, a nie staramy się rozwiązać kłopotów.
Jedzenie nie jest lekiem dla naszego żołądka, tylko koi i uspokaja naszą duszę.

Pewnie nawet nie zdawałaś sobie z tego sprawy, ale uczucia i emocje to są najbardziej uzależniające rzeczy. Potrafią sprawić, że robi coś, czego tak naprawdę nie chcemy.

Często jest tak, że jak się za mocno objesz to zaczynasz mieć wyrzuty sumienia. One z kolei burzą Twój spokój wewnętrzny i zaczynasz znowu jeść, tylko tym razem angażujesz się w to coraz bardziej. Zaczynasz tracić kontrolę nad sobą.

Jedynym możliwym wyjściem z tej sytuacji jest nauka kontroli nad własnymi emocjami. Tylko to może Ci pomóc rozwiązać ten coraz poważniejmy problem.

Jeśli nauczysz się zachowywać równowagę emocjonalną w inny sposób, nie przez objadanie się, to uda Ci się osiągnąć duży sukces. Wtedy zapanowanie nad wagą, wcale nie będzie taki trudne i nieosiągalne.

Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że masz problem. To połowa sukcesu. Druga polega na nauczeniu się kontroli emocji. Naucz się odreagowywać negatywne emocje w inny sposób niż jedzenie.

Jak już sobie pewne rzeczy uświadomisz, to nawet jak będziesz smutna, to nie sięgniesz po jedzenie. Będziesz wiedziała, że to do niczego nie prowadzi. Nie poprawisz sobie tym humoru, tylko zadziałasz na niekorzyść swojej wagi.

Objadanie nie poprawi Ci humoru, sprawi tylko że będziesz ociężała i wywoła to u Ciebie wyrzuty sumienia.

Ja sama jakiś czas temu miałam spore problemu z nadwagą. Zupełnie nie umiałam sobie z nimi poradzić. Próbowałam różnych diet, ale nic nie pomagało. Wszystko zaczęło się zmieniać, kiedy nauczyłam się panować na swoimi emocjami.

Na początku nie chciałam się przyznać sama przed sobą, że jadłam bo było mi smutno. Wstydziłam się tego.

Teraz już wiem, że borykałam się z tym problemem przez wiele lat i nie miałam o tym pojęcia. Wiele się zmieniło od momentu, kiedy przyznałam się sama przed sobą, że mam taki problem. To mi pomogło opanować się i zrobić coś w kierunku zmiany.

Jedyne, co teraz mogę, to dać Ci kilka rad:

Powinnaś zabrać kartkę i podziel ją na dwie równe części.

Z jednej strony wypisz wszystko, co zjadłaś i wypiłaś każdego dnia.

Z drugiej strony napisz wszystkie emocje, które towarzyszyły Ci podczas jedzenia. Pomyśl i postaraj się przypomnieć sobie, co wtedy czułaś.

Już po tygodniu będziesz wiedziała, kiedy jesz z powodu emocji a kiedy z powodu głodu. To sprawi, że łatwiej będzie Ci się kontrolować.

Ja przez ostatnie lata próbowałam różnych sposobów, żeby schudnąć i nic mi nie pomagało. Próbowałam wielu tabletek i diet i dopiero po długiej walce udało mi się zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Teraz czuje się świetnie i jestem z siebie dumna, że mi się udało.

Przez to, że odchudzanie kosztowało mi tyle wysiłku, postanowiłam napisać o tym książkę. Tam umieściłam swoją największą tajemnicę, czyli co zrobić, żeby trzymać nowo uzyskaną wagę na zawsze. Powiem Ci krok po kroku, co musisz zrobić, żeby szybko schudnąć, bez ciężkich ćwiczeń i głodzenia się.

Jeśli chcesz sie dowiedzieć więcej na ten temat, to kliknij w obrazek:

skuteczne odchudzania